Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (28)
Celebracja aktu małżeńskiego (49)
Miłość ludzka w planie Boga (72)
Czystość przedmałżeńska (15)
Płodność i planowanie dzieci (36)
Początek życia ludzkiego (10)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (19)
Inicjacja, gra wstępna (34)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (12)
Leczenie niepłodności (11)
Wstrzemięźliwość seksualna (42)
Poronienie (4)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (69)
Masturbacja (15)
Pornografia (13)
Seksoholizm (9)
Środki antykoncepcyjne (30)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (54)
Podejście do grzechów seksualnych (58)
Historia i nowoczesność (35)
Stereotypy (51)
Zdrada (11)
Historie z życia (43)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Mapa, kompas, kondycja, ekipa, przewodnik – zasady podejmowania decyzji moralnych

Mapa, kompas, kondycja, ekipa, przewodnik – zasady podejmowania decyzji moralnych

Droga życia małżeńskiego może być zilustrowana jako drogę w góry. Szklak na początku prowadzi szeroką i bezpieczną drogą, z czasem robi się ona coraz bardziej stroma, ma swoje doliny, ale też i niebezpieczne miejsca. Czasami trzeba przejść trzymając się łańcuchów.

Małżonkowie na tej drodze radzą sobie raz lepiej, raz gorzej. Celem jest dojście do Boga, wzrost więzi małżeńskiej. Szczyt widać w oddali.

Droga do celu, aby mogła zakończyć się sukcesem wymaga wzięcia ze sobą w podróż: mapy i kompasu, ale zależy też od kondycji jaką się ma i od ekipy, z którą się idzie. Czasami trzeba wziąć ze sobą przewodnika, aby przejść zbyt trudne odcinki. Podobnie także rozwiązanie kwestii moralnych wymaga uwzględnienia pięciu podstawowych perspektyw. Pomagają one podejmować trafne decyzje umożliwiające dotarcie do celu.

Pierwsza perspektywa pozwala dostrzec człowieka, który swoim rozumem oświeconym Bożym Objawieniem szuka prawdy w jaki sposób ma żyć, aby jego człowieczeństwo rozwijało się w kierunku Boga.

Druga perspektywa skupia się na sumieniu, które wskazuje dobro. Człowiek ma zawsze wybierać dobro w każdej sytuacji w jakiej się znajduje.

Trzecia perspektywa odsłania drogę do zmiany siebie, aby móc realizować swoje człowieczeństwo. Człowiek w procesie przemiany zyskuje nowe możliwości, rozwija umiejętności, staje się sprawniejszy w czynieniu dobra.

Czwartą perspektywą jest troszczenie się o relacje z ludźmi. Człowiek nie żyje samotnie, ale we wspólnocie. Budowanie więzi i troszczenie się o nie jest bardzo ważne.

Piąta perspektywa uświadamia, że wiele problemów wymaga rozwiązania z kimś drugim. Rozmowy z przyjacielem, kapłanem, terapeutą, doradcą małżeńskim, innym chrześcijaninem. Trudne tematy zawsze warto z kimś omówić.

Te pięć perspektyw można zilustrować jako syntezę podróży (metafora naszego życia). Podróżnik, aby dojść do celu musi skompletować ekipę, która będzie go wspierać, musi posługiwać się mapą, kompasem i mieć zdolność (kondycję) przejścia wyznaczonej trasy. Tą mapą jest nauka Kościoła. Mamy umieć czytać mapę, aby w realu rozpoznać drogę i nie zejść ze szlaku. Jednak, aby dojść do celu oprócz mapy trzeba mieć kompas. Tym kompasem jest sumienie, którym zawsze mamy się kierować. Bez niego – wewnętrznego przewodnika duchowego – nie będziemy wiedzieli w jakim kierunku się poruszać, już nie na mapie, ale w realnym życiu.

Trzecim wymogiem dojścia do celu jest posiadanie odpowiedniej kondycji. Są ludzie, którzy nie będą mieli sił moralnych , aby w ogóle iść pod górkę – realizować dobro jakie daje miłość i życie seksualne; niektórzy nie będą mieli zdolności moralnych, aby przejść trudniejszy odcinek trasy; są tacy, którzy rezygnują z wędrówki.

Czwartym zadaniem jest nauczenie się współpracy ze współmałżonkiem i wzajemnego wsparcia. Gdy tak się dzieje bycie razem daje siłę do pokonania trudności duchowych i moralnych

Piątym sposobem rozwiązywania problemu jest przewodnik, który pomoże zobiektywizować problem do rozwiązania.

Mapa, kompas i kondycja, ekipa i przewodnik są ze sobą ściśle powiązane. Sam nauka Kościoła zostanie na papierze, gdy człowiek nie będzie słuchał sumienia pokazującego mu w jaki sposób wcielić ją w życie. Samo sumienie bez słuchania nauki Kościoła nie odkryje prawdziwego dobra i sprowadzi człowieka na manowce. Bez mapy będzie błądził po pustkowiach swojego życia. Może też kierować się mapą i nawet trzymać się szlaku dzięki sumieniu, ale bez kondycji i umiejętności wspinaczki spadnie w przepaść. W najwyższe góry nigdy nie idzie się samemu. Współpraca pomaga w drodze, a w trudnych sytuacjach konieczna jest asekuracja, aby bezpiecznie dojść do celu. Gdy nie skorzysta się z pomocy przewodnika na trudnym odcinku drogi można nie poradzić sobie z niebezpieczeństwami, które zagrażają wędrówce.

 Współpraca pięciu nurtów moralnych – mapy, busoli, kondycji i ekipy i przewodnika 

Gdy chce się dyskutować o moralności seksualnej trzeba rozróżniać te pięć paradygmatów moralności.

Pierwszy paradygmat zwraca uwagę na zgodność życia z rzeczywistością stworzoną i zaplanowaną przez Boga. Ukazuje dobro, które katolicy mają odkryć i nim żyć. Akcent jest kładziony na porządek ustanowiony przez Boga, który jest przedstawiony w nauce Kościoła. Dotyczy ona wszystkich katolików na całym świecie i jest stałym, obiektywnym punktem odniesienia w kształtowaniu swojej wiary.

Drugi paradygmat moralności zwraca uwagę na osobiste przeżywanie wartości, a to oznacza, że aby człowiek je przyjął musi je zreflektować, zrozumieć, widzieć ich sens, przyjąć te wartości jako swoje, wybrać i dobrowolnie realizować w konkretnych sytuacjach swojego życia. Ten nurt jest najbardziej subiektywistyczny i indywidualistyczny w dobrym znaczeniu tego słowa.

Trzeci paradygmat to moralność oparta na cnotach, czyli stawanie się dobrym poprzez systematycznie podejmowane decyzje rozwijające w nas tożsamość i wypracowujące wewnętrzną zdolności do czynienia dobra. O wiele większą uwagę zwraca na konieczność wychowywania się do dobrego, ewangelicznego życia. Zdolności moralne trzeba nabyć i utrzymywać. Ten nurt najbardziej zwraca uwagę na wychowawcze znaczenie życia wspólnotowego, na relacje, w których się wzajemnie kształtujemy wymagając od siebie pracy nad sobą i dokonywania zmiany swojego życia.

Czwarty paradygmat to budowanie więzi małżeńskiej. Opiera się on na wierze, że Bóg jest obecny we więzi między małżonkami, i to na sposób sakramentalny. Najważniejszym więc zadaniem moralnym małżonków jest budowanie więzi poprzez swoją cielesność, męskość i kobiecość. W dynamizmie bliskości i oddalenia mają starać się zachowywać swoją tożsamość, ale tak aby móc tworzyć wspólnotę z drugą osobą. Ta dynamika ma być cały czas obecna we współżyciu seksualnym, aby w tym obszarze ich życia realizowało się dobro moralne małżeństwa.

Piąty paradygmat, to towarzyszenie duchowe. Człowiek co jakiś czas potrzebuje dobrego doradcy – osoby, która poradzi nam w jaką stronę iść i w jaki sposób osiągnąć szczyt. Kogoś, kto może z boku patrzeć na nasze życie. Kogoś z kim możemy porozmawiać, być wysłuchanym i zrozumianym.

Te pięć perspektyw odczytywania moralności katolickiej, mają swoje źródło w chrześcijaństwie. Wszystkie starają się odpowiedzieć na pytanie jak żyć z Chrystusem i wcielić jego naukę w życie. Są różne, ale sobie przyjazne, wzajemnie się uzupełniają i wspierają. Żyją w pewnym twórczym napięciu, ale nie we wrogości. Gdy zapominają o sobie wzajemnie konfliktują się. Jest to jednak konsekwencja absolutyzowania swojej perspektywy przez niektórych ich przedstawicieli. Ich naturą jest wzajemna współpraca, której celem jest poprowadzenie człowieka do Boga. Gdy różne ujęcia moralności się odizolowują tracą wiele ze swojej atrakcyjności. Zawężają pole widzenia człowieka. Tak się często dzieje. Dobre przedstawienie drogi moralnej chrześcijanina potrzebuje integracji tych czterech nurtów budujących moralność zgodnie z nauką Kościoła. Im większa ich synteza, tym propozycja chrześcijaństwa staje się pełniejsza i bardziej atrakcyjna i bardziej katolicka.

Kościół jako wspólnota bez obiektywnie zdefiniowanej wiary, ale też i zasad moralności nie będzie wiedział w jakim kierunku kształtować się, aby jego członkowie ukazali nowość życia Ewangelią. Nie można reflektować nas zdolnościami do życia moralnego poza kontekstem wspólnoty Kościoła, w której żyjemy i podejmujemy decyzję.

Sumienie bez odniesienia do Magisterium Kościoła w relacjach między członkami Kościoła nie wyjdzie poza subiektywny świat człowieka, często bardzo pokręcony intelektualnie i emocjonalnie (co słyszy się często w dyskusjach o seksualności).

Takie zdolności życiowe jak wierność, współżycie zgodne z cyklem płodności, budowanie więzi na bazie realnej cielesności człowieka, nienaruszalność ciała ludzkiego czy zdolność do życia w jednym związku aż do śmierci – mogą być pielęgnowane tylko we wspólnocie Kościoła. Tylko wspólnota mająca wspólne wartości może kształtować sumienie i dawać siłę do wzrastania w zdolności do czynienia dobra.

Bez odkrycia wartości przez ludzki rozum i poszukującego ich sumienia obiektywna nauka Kościoła zostanie na papierze i nie zmieni niczyjego życia (taki jest często los teologii małżeństwa i moralności dotyczącej życia seksualnego). Gdy znów chrześcijanie nie będą wyrabiać w sobie zdolności do czynienia dobra ich sumienie nie będzie umiało rozpoznać dobra i zła. Gdy nawet będą przekonani o dobru moralności katolickiej nie będą potrafili wcielić jej w życie (brak integracji seksualności z wyższą uczuciowością i wartościami odkrytymi przez rozum). Gdy będą iść za tym co im jawi się jako dobro bez odniesienia do nauki Kościoła i bez wzrostu w cnotach we wspólnocie Kościoła, przyjmą wartości spoza chrześcijaństwa i odejdą od Kościoła.

W dokumentach Kościoła nie wyczyta się tego co może nam doradzić mądry chrześcijanin, mający charyzmat rozpoznawania duchów, nie znajdzie się też samemu w swoich myślach i pragnieniach, nie będą na to jednoznacznie wskazywały własne siły duchowe i moralne. Ale często tak jest, że gdy dzięki doradcy – przewodnikowi – znajdziemy nasze miejsce w drodze do Boga, to zaczniemy widzieć wskazówki w nauce Kościoła, odkryjemy tę prawdę w naszych myślach i pragnieniach, stanie się ona treścią rozmów małżeńskich a także zacznie mobilizować do wprowadzenia odkrytego dobra w nasze życie.

Nieustanną wymianę tych perspektyw można wyobrazić sobie jako rodzaj gry, gdzie piłka jest w nieustanym ruchu między tymi czterema sposobami patrzenia na życie. Na jakikolwiek paradygmat zwróci się uwagę i na niego powoła, nie można pozostać w tym miejscu. Trzeba przekazać piłkę ku któremuś z pozostałych elementów gry. Gdy zatrzymamy się na nauce Kościoła trzeba rzucić piłkę albo ku sumieniu, albo ku kondycji moralnej albo ku więzi. Przerzucanie tworzy nieustanny ruch – dynamiczne rozeznanie duchowe. Nie można z góry przewidzieć w jakim kierunku rzuci się piłkę. Z każdego miejsca są cztery możliwości. Z kolejnego kolejne cztery. W tej kombinacji cały czas coś się dzieje, czego nie można przewidzieć ani zaplanować. Cały czas widzi się aktualny moment życia małżeńskiego, który za chwilę stanie się już innym momentem, nie tylko z racji upływu czasu, ale z racji, że przerzucona piła wymaga patrzenia się na to co się dzieje już z innej perspektywy. Nowa perspektywa w nowy sposób naświetla sytuację.

Przerzucanie piłki tworzy nieustanny ruch – dynamiczne rozeznanie duchowe, które zbiera w całość ludzkie doświadczenie i ukierunkowuje je ku Bogu. Cały czas widzi się aktualny moment życia małżeńskiego, który za chwilę odsłoni nowe horyzonty i pozwoli w inny sposób popatrzeć na to co się dzieje. Nowe naświetlenie sytuacji tworzy nową sytuację. Gdy wybierze się dobro zgodnie z sumieniem, trzeba będzie za chwilę zobaczyć jak się to ma do nauki Kościoła, a za chwilę jak wpływa na naszą wspólnotę, aby po chwili ocenić stan naszej kondycji duchowej i moralnej. Tworzy się wielość opcji wyboru. Żadna perspektywa nie jest ostateczną perspektywą patrzenia na to co się dzieje w małżeństwie. Nie można pozostać w jednym miejscu, zamknąć życia, jakby go zakończyć. Za chwilę coś się wydarzy we więzi, zmieni się kondycja, człowiek wyraźniej zobaczy dobro w sumieniu, a także zmieni się miejsce na mapie albo mapa zostanie bardziej poprawnie odczytana. Spotkamy kogoś kto zmieni naszą interpretację rzeczywistości.

br.Ksawery Knotz

więcej na ten temat możesz przeczytać: https://kursy.szansaspotkania.pl/wspolzycie-seksualne-w-sytuacjach-trudnych


Podobne artykuły: