W 1 Liście do Tesaloniczan św. Paweł pisze: „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie” (1 Tes 4,3-4). I dalej: „Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. […]

W 1 Liście do Tesaloniczan św. Paweł pisze: „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i w czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nieznający Boga poganie” (1 Tes 4,3-4).

I dalej: „Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego” (1 Tes 4,7-8). W tym tekście spotykamy się z pojęciem czystości, która jest utożsamiona ze „świętością” (jako przeciwieństwo „świętości” autor wymienia „nieczystość”). Świętość i czystość zarazem oznacza, że człowiek „umie utrzymywać własne ciało w świętości i w czci, a nie w pożądliwej namiętności”.

Czystość jest „umiejętnością”, sprawnością, czyli uzdolnieniem do takiego działania, które obejmuje dwa kierunki – pierwszy umożliwia „powstrzymywanie się od pożądliwej namiętności i od rozpusty”, drugi, który ma wymiar pozytywny – jest umiejętnością utrzymania ciała w świętości i w czci Ta umiejętność jest zakorzeniona we woli, czyli w samej podstawie ludzkiego chcenia i świadomego działania. „Te dwie funkcje: »powstrzymanie« i »utrzymanie« są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie od siebie uzależnione” (TC). Nie można utrzymywać ciała w świętości i czci, o ile się nie powstrzymuje od pożądliwej namiętności, ale nie można także powstrzymywać się od rozpusty bez dostrzeżenia wartości, jaką jest „utrzymywanie ciała w świętości i czci”.

Paweł widzi w czystości nie tylko sprawność samego człowieka, ale „konkretny przejaw życia »według Ducha«, w którym ludzka sprawność zostaje wewnętrznie użyźniona i ubogacona tym, co Paweł w Liście do Galatów (5,22) nazywa »owocem Ducha«. Owa rodząca się w człowieku cześć dla wszystkiego, co w nim cielesne i płciowe — w  nim, a równocześnie w każdym innym człowieku, w mężczyźnie, jak i kobiecie — okazuje się najistotniejszą siłą dla „utrzymania ciała […] w świętości””(TC). Cześć jest wewnętrzną siłą natury duchowej, która rodząc się w człowieku, nadaje czystości pełny wymiar.

Czystość jest cnotą chrześcijańską, czyli wewnętrzną zdolnością, umiejętnością do oddania czci ludzkiemu ciału w jego męskości i kobiecości – odkryciem godności ciała, godności osoby w jej męskości i kobiecości. Ta umiejętność jest owocem i znakiem działania Ducha św.

Br. Ksawery Knotz