Artykuł zestawia cztery perspektywy patrzenia na masturbację, czyli seksuologię opisową, seksuologię kliniczną, antropologię i moralność. Wyjaśnia, kiedy ICD-11 pozwala rozpoznać zaburzenie kompulsywnych zachowań seksualnych i czym ono różni się od nałogu i uzależnienia.
Pojęcia użyte w tym artykule
Masturbacja może być wzmacniana przyjemnością, ulgą od napięcia albo utratą kontroli, w której pożądanie i głód rosną, a satysfakcja nie rośnie razem z nimi. Te trzy mechanizmy mogą współistnieć w jednym człowieku.
Cztery perspektywy poznawcze
W dyskusji o masturbacji trzeba rozróżnić cztery perspektywy poznawcze, które patrzą w sposób odmienny i widzą inne aspekty tego samego zjawiska. Seksuologia opisuje masturbację jako powszechne zjawisko w populacji, seksuologia kliniczna diagnozuje przypadki wymagające terapii, antropologia ukazuje duchowy wymiar seksualności, a moralność jest nauką normatywną, która pokazuje, gdzie kończy się porządek moralny i zaczyna nieuporządkowanie. Każda z tych perspektyw jest ważna i uzupełnia pozostałe, a ich pomieszanie prowadzi do błędnych wniosków.
Seksuologia jako nauka opisowa bada seksualność człowieka w kontekście biologicznym, psychologicznym i społecznym. Koncentruje się na rozkładzie zachowań w populacji, w tym masturbacji, która w większości przypadków nie stanowi problemu. Opisuje, jak zachowanie faktycznie występuje, bez oceny, czy jest dobre, czy złe.
Seksuologia kliniczna skupia się na funkcjonowaniu konkretnej osoby. Norma jest tu określana przez brak problemów wymagających terapii. Masturbacja staje się problemem, gdy poważnie zakłóca życie i wymyka się spod kontroli, wymagając pomocy specjalisty.
Antropologia chrześcijańska koncentruje się na odkrywaniu znaczenia ciała i seksualności. Seksualność jest tu postrzegana jako sposób wyrażania miłości i komunii oraz jako znak przymierza z Bogiem. Podejście to ukazuje sens, ku któremu zmierza ludzka cielesność, zamiast oceniać pojedyncze czyny. W jej świetle masturbacja nie pozwala stworzyć relacji i nie może być włączona w okazywanie miłości wobec drugiej osoby.
Moralność ocenia decyzje człowieka w świetle Bożego Objawienia. Pokazuje drogę do Boga i ustala normy, wskazując, w którym momencie człowiek z tej drogi schodzi. Kościół uznaje każdy akt masturbacji za obiektywnie nieuporządkowany, niezależnie od okoliczności. Różnica między sytuacjami dotyczy stopnia świadomości i wagi duszpasterskiej, a nie samego porządku moralnego.
Mądre towarzyszenie ludziom w ich życiu wymaga uwzględnienia wszystkich perspektyw. Podejścia nie są sprzeczne. Różnią się zakresem. Można być klinicznie zdrowym, a jednocześnie spowalniać swój rozwój duchowy.
Można też cierpieć z powodu kompulsywnej masturbacji i jednocześnie dążyć do świętości. Człowiek dojrzewa stopniowo, przez całe życie, z upadkami i nawrotami. Ważne, by wiedział, w którą stronę ma iść, i rozumiał, co mu w tym pomaga, a co przeszkadza.
Kryteria kliniczne i kryteria moralne
Masturbacja kompulsywna jako zaburzenie kliniczne
ICD-11, czyli Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób w jedenastej edycji, definiuje zaburzenie kompulsywnych zachowań seksualnych (CSBD, kod 6C72) jako odrębną jednostkę diagnostyczną. Warunkiem rozpoznania jest łączne spełnienie kilku kryteriów, z których pierwszym jest trwałe niepowodzenie w kontrolowaniu intensywnych, powtarzających się impulsów seksualnych, które prowadzą do powtarzalnych zachowań seksualnych. Wzorzec utrzymuje się przez dłuższy czas (klasyfikacja podaje jako przykład sześć miesięcy lub więcej) i powoduje znaczące cierpienie lub poważne upośledzenie funkcjonowania w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym lub zawodowym.
W okresie dojrzewania wysokie zainteresowanie seksualne i zachowania seksualne, takie jak masturbacja, są powszechne. Dlatego ICD-11 nie pozwala rozpoznać z ich powodu zaburzenia, nawet gdy młodemu człowiekowi towarzyszy dyskomfort. Opis kliniczny wymienia jednak, że wiele osób z CSBD zgłasza w tym okresie historię masturbacji w celu regulacji negatywnych emocji. Przypomina też, że kultura wpływa na normy dotyczące masturbacji i na dyskomfort, jaki z nią się wiąże (ICD-11).
Sam fakt, że ktoś ocenia swoje zachowanie jako moralnie nieakceptowalne albo chciałby je zmienić, nie jest wystarczający do postawienia diagnozy klinicznej. Masturbacja jest przy tym jednym z możliwych przejawów CSBD. Klasyfikacja obejmuje różne powtarzalne zachowania seksualne, które spełniają kryteria nasilenia i dezorganizacji.
Klinicyści zwracają uwagę, że kompulsja seksualna rzadko jest izolowanym problemem. Bardzo często współwystępuje z zaburzeniami lękowymi, depresją lub ADHD, a u jej podłoża leży szerszy mechanizm dysregulacji emocjonalnej, czyli trudność w znoszeniu trudnych stanów wewnętrznych bez natychmiastowego ich rozładowania. Dlatego diagnoza i terapia wymagają spojrzenia na całość funkcjonowania osoby.
Andrzej zgłosił się do terapeuty po tym, jak żona odkryła jego historię przeglądania. W rozmowie okazało się, że masturbacja była dla niego głównym sposobem radzenia sobie z lękiem, który towarzyszył mu od lat, a którego nigdy nie nazwał ani nie przepracował. Zachowanie seksualne było objawem.
Ocena moralna wymaga szczególnej roztropności. Człowiek w kompulsji nie jest człowiekiem, który wybrał zło w pełni wolności. Jest człowiekiem, który utracił część wolności i tego właśnie doświadcza jako cierpienia. Jednak z perspektywy drogi ku dojrzałości kompulsja jest poważną przeszkodą.
Kompulsja osłabia zdolność do miłości, a robi to kilkoma drogami naraz. Chroniczny wstyd zachęca do ukrywania się, a ukrywanie izoluje od współmałżonka. Doznanie zajmuje miejsce, które w małżeństwie należy do relacji, i pochłania uwagę, którą człowiek mógłby poświęcić współmałżonkowi. Dlatego kompulsja wymaga pomocy specjalistycznej, a nie tylko duchowej. Terapia i towarzyszenie duchowe uzupełniają się.
Andrzej wielokrotnie obiecywał sobie, że przestanie. Modlił się, czynił postanowienia, przystępował do spowiedzi. Za każdym razem wracał, często w ciągu kilku dni. Nie szukał już przyjemności, bo jej nie czuł. Czuł głównie wstyd i bezsilność.
Życie małżeńskie zamierało, bo unikał bliskości z żoną. Bliskość wywoływała poczucie winy, a poczucie winy nasilało napięcie, które znowu szukało ujścia. Dopiero rozmowa z psychoterapeutą, a potem z kierownikiem duchowym, pomogła mu zrozumieć, że potrzebuje obu rodzajów pomocy jednocześnie.
Nałóg, zaburzenie kontroli impulsów i uzależnienie to nie to samo
Język opisu ma znaczenie. ICD-11 zalicza zaburzenie kompulsywnych zachowań seksualnych (CSBD) do rozdziału dotyczącego zaburzeń kontroli impulsów, a nie do rozdziału o uzależnieniach. Rozróżnienie to ma charakter kliniczny i naukowy, a nie moralny.
Część naukowców wskazuje, że mechanizm neurobiologiczny CSBD (zmieniona reaktywność układu nagrody, wzrost tolerancji, głęboki automatyzm) przypomina uzależnienie behawioralne, takie jak hazard patologiczny, choć dane nie są jednoznaczne i spór trwa. Można więc powiedzieć ostrożnie, że kompulsywna masturbacja i pornografia mogą angażować podobne obwody mózgowe, choć nie są uzależnieniami w sensie klinicznym. W praktyce terapeutycznej stosuje się podobne narzędzia.
Pojęcie nałogu jest trafne, jeżeli rozumie się je jako głęboko utrwalony nawyk, który ogranicza wolność, ale jej nie znosi. Święty Tomasz z Akwinu opisywał takie stany jako zły nawyk nabyty przez powtarzanie, trwałą skłonność ku określonemu zachowaniu, która zmniejsza wolność, ale nie musi jej zniszczyć. Neurobiologia, siedem wieków później, opisuje podobny mechanizm, w którym powtarzanie utrwala tory działania. Oba podejścia wskazują podobne wyjście, czyli trwałą zmianę przez systematycznie powtarzane nowe czyny.
Nie znaczy to jednak, że mówią to samo, bo nawyk w rozumieniu Tomasza jest trwałą dyspozycją osoby, ukształtowaną przez jej czyny, a szlak w mózgu jest strukturą opisaną z zewnątrz. Czy są to dwa opisy tej samej rzeczywistości, czy dwa jej poziomy, tego żadna z tych dyscyplin nie rozstrzyga sama.
Zobacz też
Przyjemność, ulga i utrata kontroli. Trzy mechanizmy masturbacji. Przyjemność, ulga i utrata kontroli jako trzy mechanizmy wzmacniania czynu.
Pokusa, pragnienie i decyzja. Co podlega ocenie moralnej. Co podlega ocenie moralnej, a co jest tylko zdarzeniem w człowieku.
Grzech ciężki i lekki. Kiedy wina jest pełna, a kiedy zmniejszona. Jak zmienia się odpowiedzialność i czym różnią się rodzaje grzechu.
Artykuł należy do cyklu „Masturbacja. Wiedza, ocena moralna, pomoc”